Rolety bambusowe z juty24

artykuły, ciekawostki

Co przyniesie naszym występ w pucharach

Kiedy od tego roku FIFA zatwierdziła zmiany apropos systemu rozgrywek zaplecza Ligi Mistrzów, tzn. LE, większość fanów przywitała je aplauzem. Zlikwidowano ostatecznie sztucznie przytrzymywany przy życiu Puchar UEFA tworząc Ligę Europejską, która zrzesza dokładnie tyle zespołów, co Champions League i jest rozgrywana dokładnie tak samo, jak bardziej prestiżowa, starsza koleżanka. Powoduje to, że futbolowi fani nie muszą zastanawiać się jaka formuła w niej obowiązuje, nikt mając dane o konkretnym zespole, iż rywalizuje w europejskich pucharach nie zastanawia się ,a konkretnie w których”. Wszystko jest jasne i przejrzyste. W Lidze Europejskiej mamy nawet polskiego reprezentanta, który poczyna sobie całkiem nieźle, przed ostatnim spotkaniem pierwszej rundy starć, był nawet współliderem swojej grupy. Co z tego, że Lech przegrał z Manchesterem City na wyjeździe 1:3, skoro jak na razie i tak pozostawia po sobie świetne wrażenie. Po tamtym, całkiem wyrównanym starciu, zacząłem myśleć – ile brakuje najlepszej obecnie polskiej ekipie do levelu prezentowanego w dajmy na to Premiership. Na odpowiedź nie musiałem długo czekać. Manchester City, który wygrał z Lechem 3:1 zagrał w lidze z Arsenalem, który jest typowany do piątki najlepszych ekip w angielskiej lidze, choć do mistrzostwa nie może zbliżyć się od lat. Aresnal pokonał gwiazdy Manchesteru 3:0 odprawiając je z kwitkiem. Po tamtym meczu od razu wiedziałem, jakim wynikiem zakończyłoby się starcie Lecha z takim Arsenalem… Szkoda gadać. Czy podobnej klęski, której doznałby na pewno mistrz Polski z przeciętną ekipą angielskiej ekstraklasy zakończy się występ polskiej reprezentacji na mistrzostwach Europy?  To zależeć będzie zapewne od tego, jak ile zespołów oraz jak wielu naszych kadrowiczów będzie w najbliższym, poprzedzającym Mistrzostwa Europy sezonie, grało w europejskich pucharach. Oby jak najwięcej. Wszyscy wiemy, że mecze na poziomie Ligi Mistrzów dają zawodnikom znacznie więcej niż kiszenie się w ligowej codzienności.

 

 

Leave a Reply