Rolety bambusowe z juty24

artykuły, ciekawostki

Masaż igłami czy rozgrzane kamienie?

Masaż absolutnej większości z nas jawi się z tradycyjnym stołem do masażu, ręcznikiem owiniętym wokół pasa no i niegroźnym bólem głowy, towarzyszącym nam nawet po powolnym podniesieniu się ze stołu. Takim masażom, chcąc nie chcąc, gros z nas poddała się w ciągu swego żywota przynajmniej kilkakrotnie – czy ze względów uzdrowiskowych czy też własnego widzimisie.
Nie wszyscy jednak doświadczyli na własnej skórze masażu trochę nietypowego. Pierwszy, cieszy się w kraju nad Wisłą rosnącą sławą, wywodzi się z kultury azjatyckiej i nosi nazwę akupunktury. Drugi z kolei serwowany był już 5 tysięcy lat temu przez starożytnych Majów i nosi nazwę masażu gorącymi kamieniami.
Oba serwisy dostępne są w naszym kraju, choć do tanich nie można ich zaliczyć. Przeciętny salon kosmetyczny za zabieg akupunktury chce sobie 50-150 złotych zależne od tego czemu usługa służy (a to z kolei związane jest z ilością igieł na naszym ciele). Akupunktura opiera się na wierzeniu, że całe ciało ludzkie jest ze sobą połączone dzięki punktom nie zawsze będących blisko siebie. Przez profesjonalne uciskanie tych punktów części organizmu, na których dyskomfort się użalamy mijają. Na przykład gdy boli nas noga, masażysta całkiem poważnie może zacząć wbijać nam igły na głowie.
Masaż gorącymi kamieniami to z kolei masaż znacznie bardziej pospolity. Udowodniono, że opłacalnie oddziałuje tak na naszą tkankę zewnętrzną, jak i tkankę mięśniową oraz nerwy. Masaż ten nie ma określonego zadania, jak akupunktura, która odpowiada za umniejszanie bólu. Kamienie to raczej sposób relaksu, raj dla naszych zmęczonych mięśni i umysłu. Jest pewnego gatunku urozmaiceniem dla osób czerpiących dotychczas ledwie z klasycznej formy masażu. Jego cena w pierwszym lepszym gabinecie masażu to koszt 200 złotych. Jeżeli ktoś pragnie natomiast samemu się w taki sposób obsługiwać, zakupienie specjalistycznego sprzętu kosztuje około 500-700 złotych, co zwraca się już po kilku zabiegach.

 

Leave a Reply